Szewc Władysław












Pan Władysław – 82-letni szewc. Zaczął przyuczać się do zawodu w wieku 14 lat, a już od prawie 70 lat wykonuje ten zawód. Mieszka na warszawskiej Woli, ale już od 20 lat pracuje na Pradze-Południe. Miał 9 uczniów, z których 4 wciąż pracuje jako szewcy. Co roku jeździ do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkają jego syn i wnuczka. Lubi łowić ryby. W pracy przeszkadzają mu miejscowi pijacy, którzy wyłudzają od niego pieniądze na alkohol lub butapren.
Rusłan Soszyn

Rusłan przyjechał do Warszawy z Mińska (Białoruś) dzięki Stypendium Kalinowskiego. Stypendium jest przeznaczone dla białoruskich studentów wydalonych z uczelni z powodów politycznych. W ramach Stypendium Kalinowskiego na Uniwestet Warszawski przyjechało 300 osób.
Od 15 roku życia Rusłan jest członkiem młodzieżówki Białoruskiego Frontu Narodowego. Na 3 roku studiów miał spotkanie ze służbami specjalnymi, które wezwały jego matkę z pracy i obiecały, że “tej sesji nie zda”. Chcieli go wziąć do wojska, by tam móc go zastraszyć.
Ma polskie korzenie, ale dowiedział się tego dopiero w Polsce. Na Białorusi nie mówi się głośno o takich rzeczach.
Jego zdaniem na Białorusi dzieje się coraz gorzej. Chociaż większość ludzi chce zbliżenia do Unii Europejskiej, to władza ciągnie kraj w stronę rosyjskiej strefy wpływów. Dziś Rosjanie masowo wykupują zakłady przemysłowe, a na białoruskich uczelniach uczy się tylko po rosyjsku. Reżim Putina i Łukaszenki się ciągle zaostrza.
Ma mieszane zdanie o polskiej misji dyplomatycznej na Białorusi. Jego zdaniem nie widać efektów tych działań. Większość pomocy finansowej zostaje w Polsce, a duża z cześć pieniędzy, które trafiają do Białorusi dostaje do rąk tych, którzy te pieniądze wykorzystują dla własnych celów.



























































































































bonus z Mamyiką:































































































